Bez kategorii

Przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu

W jednej z biednych, wiejskich gmin leżącej z dala od centrum rozpoczęto realizację programu działań przeciw wykluczeniu cyfrowemu. Są na to pieniądze, a przeciwdziałanie różnym wykluczeniom, to temat nader chwytliwy, w związku z tym urzędnicy wzięli się do działania. Wytypowano osoby wykluczone, sprawdzono, czy spełniają wymagania, a następnie tym, którzy się zakwalifikowali podarowano komputery z bezpłatnym dostępem na cztery lata.

I tu  pojawia się pytanie, które pada w rozmowach między zwykłymi, nie wykluczonymi mieszkańcami wsi, którzy jeśli chcą mieć internet, muszą sobie kupić i komputer i internet:

jeśli ci bezrobotni dostali komputer z internetem, dostają zasiłek i opał na zimę, to już w ogóle nie odejdą od internetu, żeby poszukać pracy.

Przeciwdziałanie wykluczeniu jest dobre, o ile pomaga zmienić podejście do życia i w ten sposób uwalnia społeczeństwo od dofinansowania wykluczonego. Jeśli damy im pieniądze, jedzenie, ubranie i inne formy wsparcia – jaką będą mieli motywacje, jeśli z zasiłku w formie finansowej i „w naturze” mogą wyciągnąć do 3000pln? Przecież to opłaca się bardziej, niż praca minimum 8 godzin dziennie (czasem jeszcze na zmiany) za 1200zł miesięcznie na rękę – a taka jest rzeczywistość Polski B.

Sprawiając, że wykluczenie jest atrakcyjne  pod pewnymi względami być może państwo takimi działaniami uniemożliwia wydostanie się im z tego wykluczenia.