Bez kategorii

Siódmy kontynent

Plastisfera, bo tak też bywa nazywany ten obiekt, to plastikowe śmieci, które tworzą pływającą wyspę, która zaczyna być widoczna z kosmosu. Nie rozkładające się łatwo śmieci spływają do oceanów, a tam częściowo opadają na dno, a częściowo pływają stając się zabójczym pożywieniem dla zwierząt i ptaków. Napełnione żołądki plastikiem, którego nie można strawić i śmierć z głodu to smutna rzeczywistość.

Materiały, z których wcześniej wykonywano opakowania: papier, drewno, materiał, metal ulegają rozkładowi, plastik natomiast zachowuje swoją formę nawet kilkaset lat. Postęp jednak wymaga poświęceń. Konserwanty, spaliny, wolne rodniki i śmieci.

Blisko 250 tysięcy ton pływających po oceanach śmieci to najprawdopodobniej wierzchołek góry, pozostałych kilku milionów ton nawet nie widać. Problem ten wydaje się daleki od nas, ale wystarczy wybrać się do lasu, by dostrzec jak nieświadome zwyczaje przekształcają nasze środowisko w śmietnisko.

Dla zmiany możemy stosować zakazy i kary – nie wszyscy się im podporządkują. Możemy też sprawić, by ich zbieranie stało się opłacalne – a wtedy zawsze znajdzie się ktoś, kto podniesie plastikową butelkę, jak ma to miejsce w Niemczech. Kaucja 0,25 euro za bezzwrotna butelkę wydaje się absurdalna, ale efekt jest taki, że łatwo się po nią schylić wiedząc, jak prosto można zamienić ją na gotówkę.